Moj Alko T22-105.1 HD-A V2/T22-110.0 HDH-A V2 - modyfikacje
Moderator: Moderatorzy
-
- Stały bywalec
- Posty: 240
- Rejestracja: 02 cze 2021, 18:19
- Imię: Rysiu
- Lokalizacja: Wieś zabita dechami
Moj Alko T22-105.1 HD-A V2/T22-110.0 HDH-A V2 - modyfikacje
Ciąg dalszy mojej przygody z traktorkiem Alko T22-105.1 HD-A V2 z dokupionym kosiskiem do wysokiej trawy i kołami "w jodełkę" - tak jak to jest w traktorku T22-110.0 HDH-A V2. Początek tej przygody opisałem w wątku Konwersja T22-105.1 HD-A V2 na T22-110.0 HDH-A V2.
Tym razem zrobiłem małą modyfikację, która nie wiem, czy się sprawdzi. Życie pokaże.
Nie wiem jak to jest w oryginalnym traktorku T22-110.0 HDH-A V2, czy on też tak kolekcjonuje pokoszoną trawę w swoich bebechach, jak to robi moja przeróbka. Po koszeniu (i mieleniu)pocięta trawa napakowana jest wzdłuż paska napędowego w kanale ramy, oraz wypełnia przestrzeń między podwójną podłogą gdzie jest mechanizm i czujniki od pedałów. A wszystko dlatego, nad kosiskiem rama jest otwarta i przez to otwarcie pocięta trawa wpada nad kosisko.
Zauważyłem, że nie ma tego problemu gdy koszę z normalnym kosiskiem 105, tunelem i koszem. Dlatego postanowiłem ten otwór troszeczkę zasłonić. Do tego celu użyłem kawałka polipropylenowej płyty komorowej (typu Kartonplast) o grubości 5mm. Po obu stronach ramy traktorka były po trzy otwory fi 5mm, które posłużyły mi do mocowania tej płyty do ramy (zero ingerencji w materiał ramy). Na ramę nasunąłem płytki plastikowe wygiętą w kształt "U" (odcięty z kawałka prostokątnej rury wentylacyjnej) i w te płytki wkręciłem blachowkręty fi 5mm. W blasze w przedniej części ramy też zrobiłem tak samo - w jednym z większych otworów . W sumie "kartonplast" trzyma się na 7 blachowkrętach. Żeby kartonoplast się nie zgnótł, to w kanały kartonoplastu przy samych otworach wsunąłem kawałki przewodu miedzianego 2.5mm2 w izolacji a pod łeb blachowkręta dałem dużą stalową podkładkę.
Tak to wygląda od wnętrza traktorka:
A tak od dołu:
Jak widać osłona kończy się przed samą skrzynią biegów. Zostawiłem tam wolną przestrzeń aby nie ograniczać chłodzenia. Oczywiście tamtędy będzie dostawać się zmielona trawa, ale zobaczymy czy będzie lepiej czy gorzej.
Acha, jak pisałem wcześniej to kosisko do wysokiej trawy jest strasznie ciężkie, wielkie i nieporęczne, więc zawszy było dużo kombinowania i wysiłku, aby je wysunąć spod traktorka albo sunąć je między koła. Dlatego w zeszłym tygodniu korzystając ze zniżek kupiłem w Jula Żuraw warsztatowy. Podniesienie nim traktorka to pestka, a zdemontowanie kosiska do wysokiej trawy łatwe przy minimum wysiłku.
Jak się poprawi pogoda to będę miał do skoszenie kolejne 800m2 siana, więc się okaże, czy osłona zda egzamin.
Tym razem zrobiłem małą modyfikację, która nie wiem, czy się sprawdzi. Życie pokaże.
Nie wiem jak to jest w oryginalnym traktorku T22-110.0 HDH-A V2, czy on też tak kolekcjonuje pokoszoną trawę w swoich bebechach, jak to robi moja przeróbka. Po koszeniu (i mieleniu)pocięta trawa napakowana jest wzdłuż paska napędowego w kanale ramy, oraz wypełnia przestrzeń między podwójną podłogą gdzie jest mechanizm i czujniki od pedałów. A wszystko dlatego, nad kosiskiem rama jest otwarta i przez to otwarcie pocięta trawa wpada nad kosisko.
Zauważyłem, że nie ma tego problemu gdy koszę z normalnym kosiskiem 105, tunelem i koszem. Dlatego postanowiłem ten otwór troszeczkę zasłonić. Do tego celu użyłem kawałka polipropylenowej płyty komorowej (typu Kartonplast) o grubości 5mm. Po obu stronach ramy traktorka były po trzy otwory fi 5mm, które posłużyły mi do mocowania tej płyty do ramy (zero ingerencji w materiał ramy). Na ramę nasunąłem płytki plastikowe wygiętą w kształt "U" (odcięty z kawałka prostokątnej rury wentylacyjnej) i w te płytki wkręciłem blachowkręty fi 5mm. W blasze w przedniej części ramy też zrobiłem tak samo - w jednym z większych otworów . W sumie "kartonplast" trzyma się na 7 blachowkrętach. Żeby kartonoplast się nie zgnótł, to w kanały kartonoplastu przy samych otworach wsunąłem kawałki przewodu miedzianego 2.5mm2 w izolacji a pod łeb blachowkręta dałem dużą stalową podkładkę.
Tak to wygląda od wnętrza traktorka:
A tak od dołu:
Jak widać osłona kończy się przed samą skrzynią biegów. Zostawiłem tam wolną przestrzeń aby nie ograniczać chłodzenia. Oczywiście tamtędy będzie dostawać się zmielona trawa, ale zobaczymy czy będzie lepiej czy gorzej.
Acha, jak pisałem wcześniej to kosisko do wysokiej trawy jest strasznie ciężkie, wielkie i nieporęczne, więc zawszy było dużo kombinowania i wysiłku, aby je wysunąć spod traktorka albo sunąć je między koła. Dlatego w zeszłym tygodniu korzystając ze zniżek kupiłem w Jula Żuraw warsztatowy. Podniesienie nim traktorka to pestka, a zdemontowanie kosiska do wysokiej trawy łatwe przy minimum wysiłku.
Jak się poprawi pogoda to będę miał do skoszenie kolejne 800m2 siana, więc się okaże, czy osłona zda egzamin.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam,
Rys
Rys
-
- Stały bywalec
- Posty: 240
- Rejestracja: 02 cze 2021, 18:19
- Imię: Rysiu
- Lokalizacja: Wieś zabita dechami
Re: Moj Alko T22-105.1 HD-A V2/T22-110.0 HDH-A V2 - modyfikacje
Miałem bardzo sceptyczne podejście do tej osłony nad kosiskiem, no bo na zdrowy rozum co prawda "mniej wpada", ale też "wypadanie jest mniejsze". W ostatnią sobotę przemieliłem ponad 800m2 pola na którym rozrzuciłem 3 bele siana (trochę przegiąłem z tą ilością zrobiła się warstwa ponad 30 cm wysoka). W ciągu około 40 minutach koszenia kosisko do wysokiej trawy pocięło siana na sieczkę zakurzając przy tym całą okolicę (kosiłem w maseczce).
No ale do rzeczy, przy czyszczeniu traktorka okazało się że najmniej źdźbeł trawy było własnie nad tą nową osłoną. Jak przedtem przestrzeń gdzie są osie od pedałów była dosłownie zabita sfilcowaną trawą tak teraz, cała ta przestrzeń była praktycznie czysta - tylko lekko zakurzona. Nawet nad skrzynią biegów trawy było stosunkowo mało. Wnętrze ceownika ramy, którędy idzie pasek napędowy też pokryty luźnymi źdźbłami (przedtem to był filc przy rolkach). Wszystko dało się wyczyścić małą dmuchawą akumulatorowa.
Pozdrawiam,
Rys
Rys
-
- Stały bywalec
- Posty: 240
- Rejestracja: 02 cze 2021, 18:19
- Imię: Rysiu
- Lokalizacja: Wieś zabita dechami
Re: Moj Alko T22-105.1 HD-A V2/T22-110.0 HDH-A V2 - modyfikacje
Kolejne potwierdzenie "słuszności tej modyfikacji". Tym razem pierwsze koszenie trawnika (ok 1.1ha), które zajęło trochę ponad 3 godziny i ok 12 litrów paliwa. Jak przyszło do czyszczenia, to okazało się, że "wnętrze" jest prawie czyste. Jeszcze nigdy tak nie było.
Pewnie innych posiadaczy traktorków z "normalnym kosiskiem" to nie zaskakuje, ale u mnie po każdym koszeniu musiałem wydłubywać zbitą trawę z rolek przy pomocy patyka z drutem (hakiem) na końcu. Tak to kosisko 110 zasypuje.
Pewnie innych posiadaczy traktorków z "normalnym kosiskiem" to nie zaskakuje, ale u mnie po każdym koszeniu musiałem wydłubywać zbitą trawę z rolek przy pomocy patyka z drutem (hakiem) na końcu. Tak to kosisko 110 zasypuje.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam,
Rys
Rys
-
- Stały bywalec
- Posty: 240
- Rejestracja: 02 cze 2021, 18:19
- Imię: Rysiu
- Lokalizacja: Wieś zabita dechami
Re: Moj Alko T22-105.1 HD-A V2/T22-110.0 HDH-A V2 - modyfikacje
Traktorek przeszedł kolejną metamorfozę. Po zasianiu trawy na tym 800-metrowym kawałku szkoła nakazuje, aby teren przewalcować (tak czytałem). Ma to sens, bo po przejechaniu glebogryzarką buty zapadały się na 10 cm w tym puchu. No ale walca nie mam, i chyba mieć nie będę. Ale mam traktorek. Wyciągnąłem oryginalne tylne koła, które od roku leżały na poddaszu i wstawiłem je w miejsce "traktorowych w jodełkę". No więc tym razem hybryda T22-105.1 HD-A V2 z T22-110.0 HDH-A V2, ale w drugą stronę: koła od oryginału, ale kosisko od 110-ki. Wreszcie pojeździłem sobie po tym nowo nasianym terenie z prędkością ile fabryka dała (zero wybojów ). Raz koło razu i praktycznie szerokość walcowania to jak z małym walcem (ok 50 cm za jednym przebiegiem). Wyszło gładkie jak kort tenisowy.
A po tygodniu trawka już zaczyna się zielenić
Ale wracając do hybryda, to potem kosiłem działkę na normalnych (gładkich) kołach (i kosiskiem 110) i faktycznie przyczepność w miejscach "dzikich" jest słabsza niż jodełka, ale na większości pola jeździ praktycznie tak samo. Tylko muszę na wszelki wypadek napompować te koła Slime, żeby jakiś kolec róży czy jeżyny nie zrobił mi flaka daleko od domu.
Jak już nie muszę zbierać trawy do kosza, to z oryginalnym kosiskiem pożegnałem się na dobrze. Kosisko 110 ma same zalety w porównaniu z dwu-osiowym 105:
- 110-tka jest duuużo cichsze. 105 wydaje odgłos startującego samolotu że praktycznie silnika nie słychać tylko te dwa wiatraki
- 110-tka jest dużo mocniejsza i odporniejsza na "twarde przedmioty". Krecie kopce i odrosty drzewek kosi bez spowalniania silnika. Ma ty sens, bo noże w 110 są krótsze a więc przeciążenie z jednego noża daje moment dużo mniejszy niż długiego od 105
- 110-tka ma cztery kółka , a 105 tylko dwa. Wykaszam odrosty jeżyn na wysokość koszenia 1 (minimum) i kosiska praktycznie cały czas się toczy po gruncie przycinając jeżyny przy samym korzeniu.
- no i samo wykonanie kosiska 110 z blachy czołgowej, a nie jak 105 wytłoka w puszki od konserw.
Acha, jeszcze jedno. Właśnie zajrzałem na stronę Alko i faktycznie, to nie żarty ze zmiana cen. Prawie 19 kawałków za 110-tke.
A po tygodniu trawka już zaczyna się zielenić
Ale wracając do hybryda, to potem kosiłem działkę na normalnych (gładkich) kołach (i kosiskiem 110) i faktycznie przyczepność w miejscach "dzikich" jest słabsza niż jodełka, ale na większości pola jeździ praktycznie tak samo. Tylko muszę na wszelki wypadek napompować te koła Slime, żeby jakiś kolec róży czy jeżyny nie zrobił mi flaka daleko od domu.
Jak już nie muszę zbierać trawy do kosza, to z oryginalnym kosiskiem pożegnałem się na dobrze. Kosisko 110 ma same zalety w porównaniu z dwu-osiowym 105:
- 110-tka jest duuużo cichsze. 105 wydaje odgłos startującego samolotu że praktycznie silnika nie słychać tylko te dwa wiatraki
- 110-tka jest dużo mocniejsza i odporniejsza na "twarde przedmioty". Krecie kopce i odrosty drzewek kosi bez spowalniania silnika. Ma ty sens, bo noże w 110 są krótsze a więc przeciążenie z jednego noża daje moment dużo mniejszy niż długiego od 105
- 110-tka ma cztery kółka , a 105 tylko dwa. Wykaszam odrosty jeżyn na wysokość koszenia 1 (minimum) i kosiska praktycznie cały czas się toczy po gruncie przycinając jeżyny przy samym korzeniu.
- no i samo wykonanie kosiska 110 z blachy czołgowej, a nie jak 105 wytłoka w puszki od konserw.
Acha, jeszcze jedno. Właśnie zajrzałem na stronę Alko i faktycznie, to nie żarty ze zmiana cen. Prawie 19 kawałków za 110-tke.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam,
Rys
Rys
-
- Stały bywalec
- Posty: 240
- Rejestracja: 02 cze 2021, 18:19
- Imię: Rysiu
- Lokalizacja: Wieś zabita dechami
Re: Moj Alko T22-105.1 HD-A V2/T22-110.0 HDH-A V2 - modyfikacje
Kolejna metamorfoza. Tym razem przeprosiłem się z kosiskiem 105. Chodziło o skoszenie tej nowiutkiej trawy (800m2), która wyrosła już na tyle, aby być skoszona. Pomyślałem, że kosisko 110 za mocno ja sponiewiera, dlatego naostrzyłem je na żyletkę i założyłem na traktorek. Nie chciałem trawy zbierać więc wcisnąłem do tunelu zaślepkę mulczującą. Po skoszeniu trawnik wyglądał jak przetokowa stacja kolejowa - same tory, ale na drugi dzień zdeptana trawka wstała , tak więc kosiarka się sprawdziła perfekto.
Korzystając z tego, ze miałem zdjęte kosisko 110 postanowiłem mu zrobić generalny przegląd. Rozebrałem osłony, wymyłem myjką ciśnieniową z obu stron, naostrzyłem noże (w sumie 6 noży: trzy tnące i trzy mulczujące), przykleiłem na silikon do deku śruby trzymające osłonę (żeby po odkręceniu nakrętek osłon nie wypadały w trawę) i nasmarowałem cały dek Fluid Filmem. Przy okazji odkryłem, że wszystkie rolki prowadzące pasek dostały trochę rdzy. Dlatego też je potraktowałem Fluid Filmem.
Oprócz problemem z rdzą, okazało się, że łożyska w niektórych rolkach pracują "sucho". I tu kolejny szok. Łożyska są na stałe wbudowane w rolką i nie da się ich wymienić. Po prostu rolka to "kanapka" z dwóch blach znitowanych ze sobą a miedzy nimi jest łożysko. Wymiana łożyska to wymiana rolki.
Napakowałem więc smaru do łożysk do strzykawki z igłą i wprowadziwszy igłę pod gumową uszczelkę łożyska napakowałem każde łożysko odpowiednią dozą smaru. Od razu zaczęły chodzić gładko, płynnie i cicho. Gdyby trzeba było wymienić to jedna rolka (473402) kosztuje ok 80zł (na dziś),
a tych rolek jest 5. A rolka naciągająca pasek (464454 też nierozbieralna) to kolejna stówka, tak więc gdy padnie komplet łożysk to koszt jest w granicach 5 stów czyli 10 razy tyle, co same łożyska 6203 RS (zdzierstwo).
Korzystając z tego, ze miałem zdjęte kosisko 110 postanowiłem mu zrobić generalny przegląd. Rozebrałem osłony, wymyłem myjką ciśnieniową z obu stron, naostrzyłem noże (w sumie 6 noży: trzy tnące i trzy mulczujące), przykleiłem na silikon do deku śruby trzymające osłonę (żeby po odkręceniu nakrętek osłon nie wypadały w trawę) i nasmarowałem cały dek Fluid Filmem. Przy okazji odkryłem, że wszystkie rolki prowadzące pasek dostały trochę rdzy. Dlatego też je potraktowałem Fluid Filmem.
Oprócz problemem z rdzą, okazało się, że łożyska w niektórych rolkach pracują "sucho". I tu kolejny szok. Łożyska są na stałe wbudowane w rolką i nie da się ich wymienić. Po prostu rolka to "kanapka" z dwóch blach znitowanych ze sobą a miedzy nimi jest łożysko. Wymiana łożyska to wymiana rolki.
Napakowałem więc smaru do łożysk do strzykawki z igłą i wprowadziwszy igłę pod gumową uszczelkę łożyska napakowałem każde łożysko odpowiednią dozą smaru. Od razu zaczęły chodzić gładko, płynnie i cicho. Gdyby trzeba było wymienić to jedna rolka (473402) kosztuje ok 80zł (na dziś),
a tych rolek jest 5. A rolka naciągająca pasek (464454 też nierozbieralna) to kolejna stówka, tak więc gdy padnie komplet łożysk to koszt jest w granicach 5 stów czyli 10 razy tyle, co same łożyska 6203 RS (zdzierstwo).
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam,
Rys
Rys
-
- Stały bywalec
- Posty: 243
- Rejestracja: 02 sty 2022, 21:13
- Imię: Maciek
- Lokalizacja: prawie Leżajsk
Re: Moj Alko T22-105.1 HD-A V2/T22-110.0 HDH-A V2 - modyfikacje
Najgorsze jest w tym ze jak padnie łożysko to uszkodzi pewnie obudowę. Nity można rozwiercić a później skręcić na śrubki
-
- Stały bywalec
- Posty: 240
- Rejestracja: 02 cze 2021, 18:19
- Imię: Rysiu
- Lokalizacja: Wieś zabita dechami
Re: Moj Alko T22-105.1 HD-A V2/T22-110.0 HDH-A V2 - modyfikacje
Raczej nie uszkodzi. Albo łożysko się zatrze i wtedy rolka przepiłuje pasek albo rozsypie się i pasek straci naciąg. Łożysko przykręcone do obudowy śrubą M10 przez tuleję, która jest osią łożyska. Tak więc w razie katastrofalnej awarii łożyska będzie dużo dymu i hałasu.
Pomysł z rozwierceniem nitów i zamianie ich na śrubki jest dobry. Miejsca na łby śrubek i nakrętki jest. Do tego Loctite (czerwony) żeby się nie rozkręcało.
Ale naprawdę to kosisko 110 do wysokiej trawy w bezpośrednim porównaniu z "normalnym" 105 to jak porównanie profesjonalnej konstrukcji z amatorką.
Dziś kosiłem młodą trawkę (drugie koszenie), bo znów wyrosła mocno, ale tym razem kosiskiem 110 po konserwacji (i naostrzeniu noży na "żyletkę"). Zdecydowanie funkcja "mulczowania" działa lepiej niż z kosiskiem 105. Kosisko 105 po wrzuceniu zaślepki do tunelu mieliło mokrą trawę tak długo, aż w końcu wypluwało kupy posklejanej zielonej miazgi. Kosisko 110 w czasie koszenia tej samej trawy pozostawiało po sobie trawę pociętą na króciutkie kawałki, każde źdźbło osobno.
Acha, jak już miałem traktorek na podnośniku, to rozebrałem zwrotnice przednich kół, bo byłem ciekawy jak działają te kalamitki, i czy w ogóle działają. No więc okazało się, ze tak jak na rysunku z lista części w otworze wahacza znajdują się dwie tulejki plastikowe z dość elastycznego tworzywa. Zachodzą one na siebie ale tak, że otwór pokrywa się z położeniem kalamitki.
Ale to wszystko jest bardzo luźne tak więc kalamitka pompuje smar trochę do wnętrza tej tulei ale dużo na zewnątrz tulei jak przypuszczałem w profil wahacza. No ale wszystko było ładnie umaźgane w smarze, więc system działa.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam,
Rys
Rys
-
- Stały bywalec
- Posty: 240
- Rejestracja: 02 cze 2021, 18:19
- Imię: Rysiu
- Lokalizacja: Wieś zabita dechami
Re: Moj Alko T22-105.1 HD-A V2/T22-110.0 HDH-A V2 - modyfikacje
Ponieważ ostatnio pogoda była taka, że nie dało się kosić, to trawa urosła ponad wszelkie normy przyzwoitości. Nie chciałem takich długich ścinków zostawiać na łące to przeprosiłem się z normalnym kosiskiem 105 i koszem. Ale mały problem się pojawił - czujnik napełnienia kosza zniknął. Pewnie wycofując gdzieś w krzakach o coś zahaczył i wypadł.
To takie plastikowy element (dźwigienka), która kosztuje kilkanaście zł, ale na magazynie nie ma i nie wiadomo kiedy będzie.
Kupiłem więc w zestawie z obudową włącznika (czujnika) za całą stówę. Ale zanim ją założyłem, to pobrałem wszystkie wymiary i i namalowałem ją w SCAD, a następnie po przekonwertowaniu na STL wydrukowałem na drukarce 3D. Dziś sprawdziłem ją w praktyce - założyłem do traktorka wydrukowaną dźwigienkę i wykrywa napełnienie kosza jak kupna.
Jak ktoś jest zainteresowany to służę tym STL-em.
To takie plastikowy element (dźwigienka), która kosztuje kilkanaście zł, ale na magazynie nie ma i nie wiadomo kiedy będzie.
Kupiłem więc w zestawie z obudową włącznika (czujnika) za całą stówę. Ale zanim ją założyłem, to pobrałem wszystkie wymiary i i namalowałem ją w SCAD, a następnie po przekonwertowaniu na STL wydrukowałem na drukarce 3D. Dziś sprawdziłem ją w praktyce - założyłem do traktorka wydrukowaną dźwigienkę i wykrywa napełnienie kosza jak kupna.
Jak ktoś jest zainteresowany to służę tym STL-em.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam,
Rys
Rys
-
- Stały bywalec
- Posty: 240
- Rejestracja: 02 cze 2021, 18:19
- Imię: Rysiu
- Lokalizacja: Wieś zabita dechami
Re: Moj Alko T22-105.1 HD-A V2/T22-110.0 HDH-A V2 - modyfikacje
Ostatnio dosiałem trochę trawy i użyłem traktorka jako walca - koła są na tyle szerokie, że doskonale zastępują walec. Ale szybko zdobiło się ciemno, i część roboty robiłem prawie po omacku. Mimo założonych żarówek LED w oryginalne oprawy, to światła pełniły raczej funkcję świateł pozycyjnych niż reflektorów. Po tym powiedziałem "dość, potrzebne lepsze lampy".
No to kupiłem na aledrogo "Lampa robocza panelowa slim LED BAR 18 cm 9-36V AMIO-03259 AWL48" reklamowana jako 56W. W rzeczywistości przy 12W bierze ona dokładnie 2A, czyli 24W. To jest OK, bo nie chciałem montować wielkiej mocy to oryginalnego obwodu traktorka, żeby nie obciążać styków włącznika, bezpiecznika o kabli. Ni i dodatkowym plusem jest to, że lampa nie grzeje się jakoś mocno, więc powinna starczyć na dłużej.
Zamontowałem lampę na czubki maski bo tam plastik jest najgrubszy. Oczywiście na gumowanych podkładkach. Podłączyłem ją do obwodu lamp przednich. Nie chciałem montować na zderzaku albo w jego okolicach, bo zderzak pełni funkcję "naginania wysokich roślin" i nie chciałem ab y tę funkcję przejęła lampa.
Może nie wyszło to super pięknie, ale skutecznie.
Sprawdzałem na dworze, i dobra widoczność jest na minimum 20-30m. Wiązka nie jest skupiona, ma kąt o jakieś 30-45 w każdą stronę, więc dobrze widać też na boki, a nie tylko przed sobą. Oczywiście zdjęcia tego nie pokażą, w każdym razie nie te, zrobione telefonem , więc pozostaje wam wierzyć mi na słowo.
No to kupiłem na aledrogo "Lampa robocza panelowa slim LED BAR 18 cm 9-36V AMIO-03259 AWL48" reklamowana jako 56W. W rzeczywistości przy 12W bierze ona dokładnie 2A, czyli 24W. To jest OK, bo nie chciałem montować wielkiej mocy to oryginalnego obwodu traktorka, żeby nie obciążać styków włącznika, bezpiecznika o kabli. Ni i dodatkowym plusem jest to, że lampa nie grzeje się jakoś mocno, więc powinna starczyć na dłużej.
Zamontowałem lampę na czubki maski bo tam plastik jest najgrubszy. Oczywiście na gumowanych podkładkach. Podłączyłem ją do obwodu lamp przednich. Nie chciałem montować na zderzaku albo w jego okolicach, bo zderzak pełni funkcję "naginania wysokich roślin" i nie chciałem ab y tę funkcję przejęła lampa.
Może nie wyszło to super pięknie, ale skutecznie.
Sprawdzałem na dworze, i dobra widoczność jest na minimum 20-30m. Wiązka nie jest skupiona, ma kąt o jakieś 30-45 w każdą stronę, więc dobrze widać też na boki, a nie tylko przed sobą. Oczywiście zdjęcia tego nie pokażą, w każdym razie nie te, zrobione telefonem , więc pozostaje wam wierzyć mi na słowo.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam,
Rys
Rys
Re: Moj Alko T22-105.1 HD-A V2/T22-110.0 HDH-A V2 - modyfikacje
Dobra robota, Rysiu.