Kosiarka mulczująca

Dział kosiarek spalinowych elektrycznych, pomoc w wyborze problemy z kosiarkami

Moderator: Moderatorzy

emigrant
Nowy użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: 31 lip 2021, 19:46
Imię: Lukasz

Kosiarka mulczująca

Post autor: emigrant » 31 lip 2021, 23:22

Witam,

Chciałbym kupić kosiarkę spalinową tylko mulczującą. Ewentualnie boczny wyrzut+mulczowanie. Nawet nie musi mieć napędu. Jak już napęd to na przednie koła, żeby nie trzeba było wysprzęglać co chwilę napędu przy zawracaniu, skręcie, jakieś wjazdy między krzaki, itd. Ogród dość duży, ale niestesty dużo roślinności, tuje i inne krzaki. Trzeba co chwilę skręcać, cofać. itd. Rozmiar min. 48 cm a max 51 cm. Niestety 53 cm jest za szeroka a 46 cm trochę za mała.

Jest taki wynalazek jak Stiga Multiclip 50 SX( https://www.stiga.pl/sklep/koszenie-tra ... clip-50-sx ). Warte to uwagi? Ten ich silnik ST 170 OHV Autochoke to Loncin, czy jakaś własna konstrukcja? Na pewno nie chcę silnika od Brigsa.
Może ktoś z Was ma namiary na stare modele Hondy ze starym GCV? Te nowe GCVx niby badziewie :/.

Co tu można jeszcze ciekawego wybrać tak do 2000 zł z nagięciem do 2500 złotych. Więcej jak 2500 złotych nie dam za kosiarkę.

emigrant
Nowy użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: 31 lip 2021, 19:46
Imię: Lukasz

Re: Kosiarka mulczująca

Post autor: emigrant » 01 sie 2021, 10:21

Hmm..., wszystko wskazuje na to, że ten silnik ST 170 OHV Autochoke w modelu Multiclip 50 SX to silnik Hondy GCV 170 - pewnie wersja nowa GCVx niestety... Ktoś z Was może to potwierdzić?

edit:

Jedynak chyba nie. To po prostu chiński Loncin 166 cm3.

Drugim mulczerem, który wpadł mi w oko i nie kosztuje majątku to Husqvarna LB 251S( https://www.husqvarna.com/pl/produkty/k ... 970488001/ ). Napęd na przednie koła. Jeden bieg - co moim zdaniem jest zaletą a nie wadą - uproszczona konstrukcja napędu. Trochę szersza niż Stiga(48 cm), bo 51 cm. Jeszcze nie wiem co to za silnik HS 166A. Ok, jest to silnik także Loncin 166 cm3 jak w Stiga.

Podobno Stiga jest delikatna, nóż miękki - szybko się tępi. Także słabo kosi/mulczuje. Ogólnie Stiga to może być zły wybór. Trzeba poszukać i poczytać o tej Husqvarnie LB 251S.

Z tego co widzę to jak się nie kupi kosiarki za 5000-6000 złotych to wszystko tańsze jest jednym wielkim badziewiem/złomem od nowości. Kwestia tylko niedługiego czasu jak coś się rozleci.

edit2:

Niestety ten silnik Loncin 166 cm3 FE to mega badziewie. Brak żeliwnej tuleji i brak łożyskowania. Do tego dużo plastiku w środku silnika... Za to Loncin o pojemności 196 cm3 o oznaczeniach FA lub FC ma żeliwną tuleję i łożyskowany wał.
Powyższe dwie kosiarki odpadają ze względu na złą(bardzo budżetową) konstrukcję silnika.
Ostatnio zmieniony 01 sie 2021, 12:11 przez emigrant, łącznie zmieniany 2 razy.

partner
Stały bywalec
Posty: 66
Rejestracja: 02 wrz 2019, 0:58
Imię: Piotr

Re: Kosiarka mulczująca

Post autor: partner » 01 sie 2021, 12:05

Do mulczowania potrzebna jest moc wiec zalecam silnik 190cm3 nawet jeśli ktoś ma rzadki trawnik to pod wplywem mulczowania zagesci się . Mylczery z malym silnikiem to pomylka. Chyba ze ktoś lubi biegać z kosiarka co 3 dni ;-)
Ostatnio zmieniony 01 sie 2021, 12:09 przez partner, łącznie zmieniany 1 raz.

emigrant
Nowy użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: 31 lip 2021, 19:46
Imię: Lukasz

Re: Kosiarka mulczująca

Post autor: emigrant » 01 sie 2021, 12:08

@partner

Tak, już wiem o tym. Dałem edit2, że dwie powyższe kosiarki odpadają. Zbyt mała moc i sam silnik w obu ten sam to badziew.

Co tu kupić? @partner może coś podpowiesz? Kosiarki mulczujące to nisza. Mało tego jest. Totalnie nie potrzebuję kosiarki z koszem.

emigrant
Nowy użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: 31 lip 2021, 19:46
Imię: Lukasz

Re: Kosiarka mulczująca

Post autor: emigrant » 01 sie 2021, 12:23

Nie wiem, czy w ogóle nie iść w takie coś "za małe" pieniądze https://allegro.pl/oferta/hortmasz-kosi ... 0515358837 Silnik Loncina 196 cm3 z łożyskowaniem i żeliwną tuleją. Brak napędu, który jak pisałem jest mało istotny w moim przypadku, bo co chwilę trzeba skręcać, cofać i robić inne wygibasy. Jak już napęd to tylko przednie koła.

Jeszcze taki wynalazek na silniku Loncin 196 cm3 https://fuxtec.pl/fuxtec-kosiarka-spali ... p-150.html

partner
Stały bywalec
Posty: 66
Rejestracja: 02 wrz 2019, 0:58
Imię: Piotr

Re: Kosiarka mulczująca

Post autor: partner » 01 sie 2021, 14:07

Ten silnik jest niezly choć trochę jednak glosny . Podobno jest trwalszy od gigsow ;-) Nie radze bez napędu chyba ze masz mniej niż 5ar do koszenia lub chcesz być fit. Jak kupisz ta z napędem to daj znac

emigrant
Nowy użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: 31 lip 2021, 19:46
Imię: Lukasz

Re: Kosiarka mulczująca

Post autor: emigrant » 01 sie 2021, 19:50

Jakieś 2,5 ara, ale na...-sadzone... krzaków :(. Napęd jest mało przydatny. Napęd to dodatkowy ciężar i opór przy pchaniu. Napęd tak, ale tylko na przód, bo on w ogóle nie przeszkadza przy zawracaniu i innych manewrach - górne kółka trochę do góry, żeby były w powietrzu i można manewrować.

Jutro wiozę starą kosiarkę do naprawy. Po prawie 20 latach VEGA z silnikiem Brigsa Quantum padła. Wał się nie kręci w jedną stronę w ogóle, jakby coś się zblokowało. Nie da się nawet szarpnąć sznurkiem. W druga się kręci, ale z oporem. Albo coś pękło w silniku, albo coś innego blokuje. Jakby silnik się zatarł to jednak coś by tam się kręcił wał a tutaj totalny blok, ale tylko w jedną stronę. Dziwne... Może jakaś głupota i nie trzeba będzie kupować nowej kosiarki. Źle to widzę.

Dlatego robię research co tu można kupić ciekawego. Jest mega guano. Kosiarki z euro5 to jedna kupa złomu bez względu, czy to Honda, czy chińczyk. Co to ku... ma być, że kosiarka może podziała 3-4 lata a te lepsze za 3000-4000 złotych może 8-10 lat. Śmiech na sali. To są tak proste konstrukcje silników, że tam nie ma prawa coś paść. Niestety jak tam teraz wsadzają jakieś plastikowe tryby, korbowody robią z gównolitu, obudowy silników z gównolitu, pierścienie grubości żyletki, plastikowe gaźniki, nie ma łożysk, nie ma żeliwnych tulei, przekładnie napędu z plastiku. Jedynie co się chwalą producenci, że kółeczka mają łożyska - seriously? Cyrk...
Najlepsze jest to, że ludzie łapią się na marketing, kolorki, ładny design, plastiki, że ma jakieś biegi. Kosiarka ma nie wyglądać tylko ma kosić dobrze i mieć zapas mocy na gęstą, mokrą, czy przerośnietą trawę. Silnik powinien być dużej mocy nawet w kosiarce 46 cm. Mulczujące nie powinny schodzić poniżej 200 cm3.

Tak patrzę, że ten chiński silnik Loncin LC1P70F był wzorowany na tym nieśmiertelnym silniku z Hondy GXV z Kaaza. Ten silnik Loncina to chyba jedyna sensowna propozycja na rynku, który ma szansę, że trochę podziała i nie kosztuje majątku. Wszystko inne razem z tym Hondowym szmelcem GCV z "iksem" jest nic nie warte.

Ten stary Brigs - przez prawie 20 lat nic go nie serwisowałem. Lało się tylko benzynę i zmieniało olej, nic więcej. Raz tylko świeca była wymieniona, bo oryginalna padła po iluś tam latach. To ja rozumiem, taki czas działania kosiarki. Kosiarka nic nadzwyczajnego, kółka nawet łożysk nie mają, tuleje powyrabiane, ale kółko się kręci i jedzie. Obudowa stalowa i po tylu latach nie zgniła - nigdy nie była myta, jedynie czasami skrobana, żeby zedrzeć starą przylepioną trawę, czasami spleśniałą. Sam silnik nie wiem co to za cudo było wtedy, czy coś dobrego, czy nie.

emigrant
Nowy użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: 31 lip 2021, 19:46
Imię: Lukasz

Re: Kosiarka mulczująca

Post autor: emigrant » 02 sie 2021, 13:46

No i trzeba szukać nowej kosiarki... W starej pękł korbowód. :/

edit:

Małe sprostowanie. Nie korobwód pękł bo to raczej niemożliwe, ale rozsypało się w drobny mak mocowanie tłoka do korbowodu.
Ostatnio zmieniony 02 sie 2021, 21:44 przez emigrant, łącznie zmieniany 1 raz.

emigrant
Nowy użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: 31 lip 2021, 19:46
Imię: Lukasz

Re: Kosiarka mulczująca

Post autor: emigrant » 02 sie 2021, 13:56

partner pisze:
01 sie 2021, 14:07
Jak kupisz ta z napędem to daj znac
Jej niestety nie kupię. Dostępność dopiero na wiosnę 2022. W ogóle kończy się sezon kosiarkowy i trudno teraz coś dostać. Totalnie nie mam pojęcia co kupić. Czy iść w totalną taniochę z silnikiem Loncina 196 cm3, czy iść w Weibanga za 3000 złotych, który ma ten sam silnik co kosiarka za 1200 złotych.

emigrant
Nowy użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: 31 lip 2021, 19:46
Imię: Lukasz

Re: Kosiarka mulczująca

Post autor: emigrant » 02 sie 2021, 20:16

Decyzja podjęta. Będzie to HORTMASZ HKS 456 L( https://allegro.pl/oferta/hortmasz-kosi ... 0515358837 ), czyli kosiarka budżetowa, marketowa(chyba?), bez napędu, bez kosza, ale z mocnym silnikiem Loncina 196 cm3 - żeliwną tuleją i łożyskowanym wałem. Zobaczymy jak się sprawdzi przy mulczowaniu. Jak nie to trudno. Na wiosnę kupi się coś bardziej profesjonalnego. Tylko za bardzo nie ma co... bo kosiarki z serii profesjonalnej mają tę samą pojemność skokową silnika co ten Loncin. Jednie osprzęt, laweta jest lepszej jakości.

emigrant
Nowy użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: 31 lip 2021, 19:46
Imię: Lukasz

Re: Kosiarka mulczująca

Post autor: emigrant » 02 sie 2021, 23:12

Do silnika Loncina o pojemności 196 cm3, więc nie tak małej mocy 3,6KW(6,5KM) lepiej lać olej syntetyczny 10w30, czy mineralny też będzie ok? Ogólnie do czterosuwów chyba powinno się lać syntetyczny olej.

edit:

Ok, to odpowiem sobie sam. Będzie to Amsoil Formula 4-Stroke Synthetic Small Engine Oil. Trochę na bogato, bo to full syntetyk od AMSOIL, ale raczej warto. Jednak mineralnego nie będę lał. Te nowe silniki są delikatne, pewnie podatne na przegrzewanie, więc niech ma coś lepszego. Mineralny zaraz zrobi się czarny/smoła a w upałach szlak trafią jego parametry smarne.

partner
Stały bywalec
Posty: 66
Rejestracja: 02 wrz 2019, 0:58
Imię: Piotr

Re: Kosiarka mulczująca

Post autor: partner » 03 sie 2021, 11:28

Na taki real ;-) to bym kupil mniejszy silnik cichszy bedzie. Chyba ze zamierzasz rzadziej go kosic. Bardziej zwrotna bylaby tez 45 a większa z obrotowymi przednimi kolami jeśli faktycznie masz dużo krecenia

emigrant
Nowy użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: 31 lip 2021, 19:46
Imię: Lukasz

Re: Kosiarka mulczująca

Post autor: emigrant » 13 sie 2021, 19:43

No i przyjechała.... chińska kosiarka z chińskim silnikiem 13-tego w piątek, zalana przeze mnie amerykańskim olejem w pełni syntetycznym AMSOIL SMALL ENGINE OIL SAE 10W30 ;]. Pali od strzału. Sama kosiarka konstrukcyjnie takie trochę chińskie badziewie - jakość adekwatna do ceny 1300 złotych. Jeździ, kosi, silnik działa. Póki co jest ok. Silnik widać, że mocny - radzi sobie z różną trawą. Myślałem, że dostanę silnik z tą pompką przy gaźniku. Jednak nie ma tej pompki paliwowej. Ssanie jest w rączce co zmienia się obroty silnika. Na silniku wybite LC1P70FC. Loncin LC1P70FA chyba jest dla kosiarek z napędem i chyba tylko tym się różni FC od FA.
Odliczam 5 godzin i wymiana oleju - stąd kupione od razu 2 butle oleju. Wchodzi 0,6 litra.
Kosiarka Hortmasz HKS 456 L kupiona głównie ze względu na mocny silnik. Brak kosza i brak napędu to tylko fajny dodatek(ujemnik?) :).

Ciekawą rzecz wyczytałem w instrukcji. Na zimę zalecają odkręcić świecę, wlać tam strzykawką 15 mln oleju i trochę pokręcić, żeby ruszył się tłok i wszystko się nasmarowało. To z racji żeliwnej tulei, czy tak po prostu wypada robić na zimę? Nigdy czego takiego w poprzedniej kosiarce nie robiłem i nie słyszałem o takich praktykach.

Kilka fotek tego cudu chińskiego - https://photos.app.goo.gl/se2WSS4ja2oRwDN56

skraburski
Nowy użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: 18 wrz 2020, 19:18
Imię: Lukasz

Re: Kosiarka mulczująca

Post autor: skraburski » 15 wrz 2021, 23:05

Co byscie polecili do 2000? Marina Grinder 46B, Husqvarna LB251S, Stihl RM 2 RC,Stiga Multiclip?
Najbardziej mi ta Marina podchodzi, ale chetnie wyslucham waszych opini

gopiotrekgopiotrek
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 19 wrz 2021, 8:36
Imię: Piotr

Re: Kosiarka mulczująca

Post autor: gopiotrekgopiotrek » 21 wrz 2021, 19:55

Przerabialem ostatnio temat.
Wbrew pozorom zagadnienie nie jest proste.
Jak zalezy Tobie na prawdziwym mulczowaniu - powinienes rozwazyc dedykowana kosiarke mulczujaca z mocnym silnikiem, glebokim profilowanym deckiem i dedykowanym nozem.
Ja po dlugim badaniu ostatecznie wybralem wloska marine grinder 52 z silnikiem B&S 850 ic, natomiast na mojej liscie byl jeszcze stihl rm 4 rtp, husqvarna klippo LB548s, Twoja kosiarka i jeszcze snapoer ninja. Hondy w ogole nie bralem pod uwage.
W Twojej marinie 46 nie przekonywal mnie silnik, klippo ostatecznie za drogie bo ok 4 tys pln (ale jest z aluminium), snappera nie znalazlem w polsce (ew. Tylko import), na koniec zostal ten stihl i marina 52. Ostatecznie potrzebowalem solidnej, prostej i mocnej maszyny dlatego ta marina. Na razie kosilem niewiele, natomiast to ze ma podwojny noz, silnik z zapasem mocy powoduje ze mieli trawe na drobny pokos. I to jest dokladnie to czego potrzebowalem.

Moim zdaniem kosiarki 3 czy 4 w jednym - to duze nieporozumienie, stad tez tak niewiele pozytywnych info w sieci o mulczowaniu. Ludzie kupuja tzw. uniwersalna kosiarke z funkcja mulczowania - nie ma bata zeby to dzialalo. Zobacz jak roznia sie w budowie od spodu (decka)prawdziwe kosiarki mulczujace od tych zbierajacych. Zwroc tez uwage ze w US, mulczowanie, ew. wyrzut boczny to 2 podstawowe techniki koszenia. To nie jest przypadek. Powodzenia!

skraburski
Nowy użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: 18 wrz 2020, 19:18
Imię: Lukasz

Re: Kosiarka mulczująca

Post autor: skraburski » 22 wrz 2021, 10:12

Kosiarki które wrzuciłem to typowe kosiarki mulczujące, nie żadne 3 czy 4 w jednym. Jedynie husqvarna ma mozliwosc dolozenia wyrzutu bocznego ale ją najmniej rozwazam.

Grinder 46 ma słabszy silnik niz 52, ale tez szerokość koszenia jest mniejsza. U mnie powierzchnia trawnika to bedzie mysle tak kolo 500-600m2 wiec nie potrzebuje kosiarki 52 ważącej 40kg. Zastanawiam się cały czas nad używanem klippo, miałem wcześniej husqvarnę na licencji klippo, aluminiowa laweta, silnik hondy i rewelacja, ale teraz potrzebuję kupić drugą. Jeśli w nowych nie znajdę nic ciekawego to będę szukał w używkach.

ODPOWIEDZ